Giełda już od ponad roku zwyżkuje. Od najgorszego momentu kryzysu notowania giełdowe większości spółek prawie odrobiły straty, niektóre są już na poziomie wyższym niż sprzed jesieni 2008 r. Cały rynek kapitałowy odrobił średnio 2/3 strat. Jest więc jeszcze cały czas na minusie.
Ten, kto miał nosa i kupił akcje w lutym 2009 r., może czuć się szczęśliwy. Praktycznie cały ubiegły rok indeks rósł. Jednak oczywiście nieliczni wykazali się taką intuicją, choć stara ekonomiczna zasada mówi, żeby kupować akcje właśnie u szczytu kryzysu (problemem jest jednak określenie tego momentu).
Dywidenda, jaką wypłacą akcjonariuszom niektóre podmioty notowane na parkiecie, będzie sowita. W sumie 2009 r. był okazją do niemałego zarobku.
Inwestorzy mniej ryzykowni wybierali obligacje. Zresztą obligacje cieszyły się uznaniem już od początku kryzysu. Chętnie kupowały je Powszechne Towarzystwa Emerytalne, które przez skutki kryzysu straciły sporo pieniędzy swoich klientów (przyszłych emerytów). Na obligacje przerzuciły się także fundusze inwestycyjne, ponieważ spanikowani klienci wycofywali z nich masowo pieniądze w obawy przed jeszcze większą przeceną akcji i lokowali je na lokatach, kontach oszczędnościowych, w produktach strukturyzowanych.
Dzisiaj Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) pracuje nad wytycznymi dla banków w kwestii polityki kredytowej, żeby zapobiec załamaniu się systemu bankowego i uodpornić go na skutki kryzysu.
Jego wybór stwarza, iż tekst w określonym wersie wyłania się od środka dokumentu, w którym to ustawiony jest tabulator centralny. Ponadto mamy opcję przypomnieć o tabulatorze dziesiętnym, który ustawia zapisana liczbę tym sposobem, aby przecinek w liczbie dziesiętnej był ustawiony w pozie tabulatora.
Wzory te reguluje resort X kodeksu pracy oraz niemało rozporządzeń. Wśród takich końcowych najistotniejsze okazuje się rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa oraz czystości pracy z 1997 r.